BOCIANY INTEGRUJĄ


Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: Monika
Sob 31 Sie, 13 20:58
Albert von Lotto - powrót do domu
Autor Wiadomość
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 35764
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie 06 Sty, 13 20:58    Albert von Lotto - powrót do domu

Albert jeszcze nie wraca do domu. Zostanie w Afryce przynajmniej 2 miesiące.
Nadal będziemy śledzić jego poczynania na zimowych wakacjach.
Jak tylko rozpocznie podróż powrotną, napiszę w tym miejscu.
Albetr wyruszył 10.02.2013 (posty z dnia 13 i 16.02)

Kontynuacja tematu -> http://www.bociany.edu.pl...p=102524#102524
Informacje ze strony -> http://www.storchenhof-loburg.info/

Każdy post ma swój unikalny link - po kliknięciu na tytuł.

Ostatni post w roku 2012.
Cytat:
Albert żeruje już 3 tygodnie na wschód od Jez. Fitri.
Wadi, w którym najczęściej przebywa ma nazwę Wadi Bamban.
Nic nie wskazuje na to żeby się z tego rejonu oddalił.

Ostatni pomiar 30.12, 17:00

Mapka -> http://holger.storchenhof...lbert301212.jpg
Info -> http://www.storchenhof-lo...isplay&sid=1235


Albert na mapie Google Earth. Zbliżenie na ostatnie pomiary.

Albert spędził sylwestra i przywitał Nowy Rok w tym samym miejscu w Wadi Bamban gdzie przebywał najczęściej.
W dzień 1.01.2013 odleciał o ok. 11-12 km. Po południu znowu wrócił do Wadi Bamban.
2.01 zaczął się oddalać.
3.01 o 11:00 był bezpośrednio pod Jeziorem Fitri. Następnie oddalił się na północny-wschód.
Nadal jest między Jeziorem Fitri a miastem Ati.
W ciągu 2 dni przeleciał 140 km.
Ostatni pomiar 4.01.2013, 8:00

Info -> http://www.storchenhof-lo...isplay&sid=1242

Albert na mapie Google Earth.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
Ostatnio zmieniony przez myewa Sob 16 Lut, 13 21:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 35764
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 08 Sty, 13 19:09    

Albert próbował znaleźć nowe żerowisko, ale ostatecznie wrócił w ten sam rejon, w którym był od 13 do 18.12.2012.
Chyba jest to jego ulubione miejsce.
Ostatni pomiar 7.01.2013, 11:00

Info -> http://www.storchenhof-lo...isplay&sid=1243

Albert na mapie Google Earth.
Ulubiony teren zaznaczony czerwonym kołem.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 35764
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 21 Sty, 13 19:19    

Albert jeszcze raz 10.01 poleciał bardziej na północ od swojego ulubionego terenu (na wschód od Jeziora Fitri), za drogę prowadzącą do Ati.
Zanocował i wrócił.
Najwyraźniej jest coraz mniej pożywienia nad Jeziorem Fitri, bo Albert poleciał na południe.
Jeszcze 17.01 o 11:00 był bezpośrednio na jeziorze, a 18.01 o 14:00 był 160 km dalej na południe w korycie Wadi.
Zawrócił jednak jeszcze tego samego dnia i po tej samej trasie ok 44 km.
Ostatni pomiar 19.01, 11:00

Mapka -> http://holger.storchenhof...lbert190113.jpg
Info -> http://www.storchenhof-lo...isplay&sid=1248


Albert na mapie Google Earth.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 35764
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro 30 Sty, 13 17:53    

Albert jest nadal nad Jeziorem Fitri w Czadzie.

Troche pokręcił się na południe od jeziora ale wrocił 22.01 w swoje ulubione miejsca (na wschód od jeziora).
26.01 poleciał na północny kraniec jeziora.
Niemalże wszystkie odczyty (6) są z tego samego miejsca.
Na ogół są to godziny wczesno-poranne lub nocne, co znaczy, że Albert nocuje w jednym miejscu.
Na zdjęciu satelitarnym wygląda to na teren podmokły, lub suche klepisko, bez drzew.
27.01 o 11:00 był zaledwie 6,7 km od miejsca noclegowego. Pomiar ten może oznaczać, że w ciągu dnia kluczy po okolicy.
Ostatni pomiar 28.01, 8:00

Info -> http://www.storchenhof-lo...isplay&sid=1250

Albert na mapie Google Earth.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 35764
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro 30 Sty, 13 18:20    

Albert jest nadal nad Jeziorem Fitri w Czadzie.

Troche pokręcił się na południe od jeziora ale wrocił 22.01 w swoje ulubione miejsca (na wschód od jeziora).
26.01 poleciał na północny kraniec jeziora.
Niemalże wszystkie odczyty (6) są z tego samego miejsca.
Na ogół są to godziny wczesno-poranne lub nocne, co znaczy, że Albert nocuje w jednym miejscu.
Na zdjęciu satelitarnym wygląda to na teren podmokły, lub suche klepisko, bez drzew.
27.01 o 11:00 był zaledwie 6,7 km od miejsca noclegowego. Pomiar ten może oznaczać, że w ciągu dnia kluczy po okolicy.
Ostatni pomiar 28.01, 8:00

Info -> http://www.storchenhof-lo...isplay&sid=1250

Albert na mapie Google Earth.

_________________________________________________

9.02.2013 - Albert jest nadal nad Jeziorem Fitri w Czadzie, jeszcze nie wybiera się do domu.

Info -> http://www.storchenhof-lo...isplay&sid=1253
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 35764
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro 13 Lut, 13 21:54    

Albert opuścił Jezioro Fitri w Czadzie i poleciał w kierunku Sudanu.

Może to jest pierwszy krok do domu?
Właściwie 2 kroki, bo w dwóch etapach, w ciągu 1,5 dnia (10-11.02) przeleciał na wschód 273 km.
Natomiast 3 dnia przeleciał tylko 42 km do południa i skręcił do koryta dużego Wadi.
Między 28.01, 8:00 a 10.02, 11:00 przebywał w pobliżu i nad Jeziorem Fitri i to z różnych stron.
Ostatni pomiar 12.02.2013, 11:00

Mapka -> http://holger.storchenhof...lbert120213.jpg
Info -> http://www.storchenhof-lo...isplay&sid=1255


Albert na mapie Google Earth.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 35764
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob 16 Lut, 13 21:21    

Albert wyruszył w drogę do domu 10.02.2013, porusza się w głąb Sudanu.

To, że skręcił 12.02 nad wadi blisko granicy z Sudanem, było zmyłką.
Drogę powrotną do domu rozpoczął już 10.02, gdy zaczął oddalać się od Jeziora Fitri w Czadzie.
W ciągu ostatnich 3 i pół dnia przeleciał ok 683 km nad pustynią.
Mijając 15.02 wygasłe wulkaniczne pola Meidob Volcanic Field zatrzymał się o godz. 13:00, u podnóża stożków wulkanów. Przeleciał tego dnia tylko 82 km.
Droga powrotna jest równoległa z drogą przebytą podczas migracji jesiennej.
Ostatni pomiar 15.02, 21:00

Powinien dotrzeć do Nilu na północ od Chartumu.

Mapka -> http://holger.storchenhof...lbert150213.jpg
Info -> http://www.storchenhof-lo...isplay&sid=1257


Albert na mapie Google Earth.


Tak wygląda mijany przez Alberta masyw wulkaniczny (zdjęcie - Panoramio).
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 35764
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 19 Lut, 13 21:44    

Albert opuścił wulkany Meidob Volcanic Field 16.02, 7:00 i zmienił kierunek.
Okrążył tę formację i zmienił kierunek na południowo-wschodni. Leciał tak przez 2 dni.
Na stronie tego nie piszą ale sądzę, że powodem takiego zwrotu są niesprzyjające północne wiatry.
Albert najpierw zatrzymał się pod formacją wulkaniczną na pół dnia i noc a potem zmienił kierunek.
Prawdopodobnie chce ominąć niesprzyjające warunki. Nie zatrzymuje się lecz szuka innej drogi.
Ostatni pomiar 17.02, 16:00
Zatrzymał się na noc na formacji skalnej na pustyni, którą okrąża wadi.

Mapka -> http://holger.storchenhof...lbert170213.jpg
Info -> http://www.storchenhof-lo...isplay&sid=1258


Albert na mapie Google Earth.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 35764
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 22 Lut, 13 22:13    

Albert dalej leciał przez Sudan w kierunku wschodnim.
Ostatniego dnia zmienił kierunek na północno-wschodni.
Do Nilu Białego pozostało mu tylko 60 km.

Ostatni pomiar 21.02, 4:00

Mapka -> http://holger.storchenhof...lbert210213.jpg
Info -> http://www.storchenhof-lo...isplay&sid=1260


W ciągu kolejnych dni nie przeleciał zbyt wiele, jak na warunki afrykańskie (wysokie temperatury i silne prądy wznoszące).
W tym rejonie Afryki bociany lecą znacznie szybciej.
18.02 - 123 km
19.02 - 110 km
20.02 - 134 km
Jak sądzę powodem wolnego tempa i zmiany kierunku są silne wiatry północne.
Albert jesienią przeleciał dystans 901 km od Nilu do granicy z Czadem w ciągu 2 dni.

Albert na mapie Google Earth.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 35764
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 25 Lut, 13 21:25    

Albert leciał w kierunku północnym.

Po przekroczeniu Nilu Białego przed Chartumem, leciał już na północ.
Przeleciał Nil Błękitny i minął Chartum.
Przeleciał ponownie nad Nilem, by zmienić ponownie kierunek i kierować się skrótem przez pustynię, omijając zakole Nilu.

Mapka -> http://holger.storchenhof...lbert240213.jpg
Info -> http://www.storchenhof-lo...isplay&sid=1261


Pokonane odcinki wciągu 3 dni lotu:
21.02 - 134 km
22.03 - 181 km
(są to przyzwoite odległości, zważywszy na przeciwne wiatry)
23.02 - tylko 43 km i zmiana kierunku.
Ostatni pomiar 23.02, 21:00

6.09.2012 podczas jesiennej migracji, po przekroczeniu Nilu leciał przez pustynię i przeleciał 436 km.

Zacytuję forumowicza Dariusza, ze względu na istotę jego rozważań, którymi się ze mną podzielił.
"Różnice w pokonywanych odcinkach w czasie jesiennej i wiosennej migracji nad Sudanem i Czadem wynikają z tego że ruch powietrza odbywa się w kierunku Równika, więc wiatr wieje z kierunków północnych i północno-wschodnich o różnym nasileniu, a na Równiku z wschodu wiąże się to z ruchem kuli ziemskiej. Nad Egiptem ruch powietrza się zmienia i zależy od tego jakie układy baryczne dominują nad Morzem Śródziemnym.
W tym roku nad Turcją jest już ciepło i dominują wyże, przylot ptaków powinien odbyć się bez opóźnień."

Albert w ostatnich dniach leciał pod wiatr i nadal tak będzie aż do Egiptu.

Albert na mapie Google Earth.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 35764
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw 28 Lut, 13 20:51    

Albert jest już w Egipcie. Wyraźnie przyspieszył.

W siągu 4 dni, od 24 do 27.02 przeleciał 644 km w kierunku północnym.
Najdłuższy dystans przeleciał 26.02 - ok 250 km.
26.02 rano, przeleciał granicę Sudan/Egipt.
27.02 w południe doleciał do Jeziora Nasera (na Nilu), a nocował po przeleceniu 22 km, nad jedną z licznych odnóg jeziora.
Do Assuanu pozostało mu 141 km.
Teraz będzie leciał szybciej, w Egipcie nie ma już tak silnych wiatrów podzwrotnikowych.
Ostatni pomiar 27.02, 21:00

Mapka -> http://holger.storchenhof...lbert270213.jpg
Info -> http://www.storchenhof-lo...isplay&sid=1263


Na stronie ostatnio pokonaną drogę zaznaczono na czerwono.
Albert na mapie Google Earth.

____________________________________________________________

Kiedy Albert wróci z zimowych wakacji do domu w Loburg ?
Za prawidłowe wytypowanie powrotu Alberta można wygrać wycieczkę do Afryki oraz kupony Lotto.
Zakłady przyjmowane są do czasu jak Albert przekroczy Bosfor.
Link -> http://www.storchenhof-lo...isplay&sid=1262
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 35764
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 05 Mar, 13 15:05    

W ciągu kolejnych 2 dni Albert przeleciał 280 km na północ.

Tempo nie jest zawrotne ale ustabilizowane. Leciał wzdłuż Jeziora Nasera.
Ostatni pomiar był ok 50 km od Luksoru.
Ostatni pomiar 2.03, 4:00

Mapka -> http://holger.storchenhof...lbert010313.jpg
Info -> http://www.storchenhof-lo...isplay&sid=1265


Przeciwne wiatry już nie dają się tak we znaki ale tempo jest wolniejsze.
Podczas migracji jesiennej, odcinek drogi wzdłuż Jeziora Nasera przeleciał jednego dnia 4.09.2012.
Kolejny etap do Zatoki Sueskiej pokona w ciagu 2 dni.

Bardzo dobrze, że zmieniono kolor linii migracji wiosennej na czerwony.
Albert na mapie Google Earth.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 35764
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro 06 Mar, 13 18:30    

Albert jest w Izraelu.

W ciągu jednego dnia - 2.03 - doleciał do Zatoki Sueskiej.
Wprawdzie nie ma pomiaru wieczornego ale to jest wielce prawdopodobne.
Szacowałam, że zajmie mu to 2 dni a tymczasem wiatr był sprzyjający.
Jak wcześniej pisałam w Egipcie nie ma już silnych wiatrów podzwrotnikowych.
3.03 o godz. 10:00 był już na drugim brzegu Zatoki Sueskiej.
W ciągu jednego dnia - 3.03 - przeleciał przez Półwysep Synaj i dotarł do Izraela.
2, 3 i 4.03 przeleciał łącznie 690 km.
Ostatni pomiar 4.03, 13:00

Mapka -> http://holger.storchenhof...lbert040313.jpg
Info -> http://www.storchenhof-lo...isplay&sid=1267


Migracja wiosenna - kolor czerwony.
Albert na mapie Google Earth.


Jak można się spodziewać Albert po trudach podróży powinien zrobić sobie przerwę.
Jak tylko znalazł się w Izraelu, zrobił pierwszy przystanek.
Zatrzymał się 4.03 o godz. 10:00 w strefie Gazy i żerował do godz. 13:00.
Nie spodziewałam się po nim, że zatrzyma się w takim miejscu. Wybrał wysypisko śmieci.


Jeżeli Astrid (NABU) żerowała w RPA na wysypisku śmieci, a bociany zimujące i przelatujące przez Hiszpanię robią tak notorycznie, to dlaczego Albert ma być inny?
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 35764
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 11 Mar, 13 22:35    

Albert przelatuje przez Turcję.

5.03 o 13:00 był w Strefie Gazy w Izraelu, ok 3 km od wysypiska.
6.03 o 13:00 był na Wzgórzach Golan, spornego terytorium między Izraelem, Syrią i Libanem.
Następny pomiar, dzień później był w Syrii, za Libanem.
Nie sądzę aby Albert leciał nad Libanem, raczej okrążył go lecąc przez Syrię. Niestety jeden pomiar dziennie to za mało aby potwierdzić lub zaprzeczyć.
Dalej to samo, Nie wiadomo jak pokonał Zatokę Iskenderun.
Pomiar 8.03 o 13:00 był pod miastem Mersin położonym nad Morzem Śródziemnym.
Ostatnio leciał przez Góry Taurus w Turcji, w prowincji Eskisehir.
Ostatni pomiar 9.03, 13:00

Na pewno 10.03 przelatywał nad Bosforem lub Morzem Marmara.
Na Bliskim Wschodzie transfer danych jest niepokojąco niski, dlatego jest tylko jeden pomiar na dobę.

Mapka -> http://holger.storchenhof...rt1213/0903.jpg
Info -> http://www.storchenhof-lo...isplay&sid=1271


Albert na mapie Google Earth.


To ostatni moment aby wziąć udział w konkursie Lotto -> http://www.storchenhof-lo...isplay&sid=1272
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 35764
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro 13 Mar, 13 22:25    

Albert jest w europejskiej części Turcji, pokonał Bosfor.

Odpoczywał na pewno po drodze, gdyż dotarcie do Istambułu, a tym samym do Bosforu zajęło mu 4 dni.
Były tylko 2 odczyty, więc nie wiadomo co robił.
Ostatni pomiar 13.03, 13:00

Mapka -> http://holger.storchenhof...lbert110313.jpg
Info -> http://www.storchenhof-lo...isplay&sid=1275


Albert na mapie Google Earth.


Po przekroczeniu Bosforu zatrzymał się niestety na wysypisku śmieci.
Na stronie piszą, że zatrzymał się w oczyszczalni ścieków.
Jednak zdjęcie satelitarne i tradycyjne pokazuje, że ostatni pomiar był na wysypisku a oczyszczalnia jest obok.

_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Forum jest integralną częścią projektu "Bociany Integrują".

Administratorzy nie ponoszą odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników.