|
13-22 lipca 2010 |
| Autor |
Wiadomość |
myewa

Dołączyła: 19 Kwi 2007 Posty: 8754 Skąd: Łódź
|
|
Wysłany: Wto 13 Lip, 10 21:13 13-22 lipca 2010
|
|
|
13 lipca 2010
Obserwacje 14:50 - 15:30
Bocianięta były same, ale tylko wychylały głowy.
Przyleciał jeden z rodziców i nakarmił głodomory.
Po podaniu posiłku rozklekotał się.
Na niebie nad gniazdem latał bocian.
Ponowne klekoty.
Przypatrzył się uważniej latającemu bocianowi i przestał klekotać.
Poznał swego
... i odleciał.
Jeden z młodych (niestety z dołu nie byłam w stanie stwierdzić, który) pomachał skrzydłami.
Spojrzał tak jakoś na nas ... z góry
Wylądował krążący bocian.
Chyba podał najpierw wodę.
Potem pomachał skrzydłami. Był trochę mokry, więc chłodził młode.
Nakarmił i poleciał
Najedzone, więc skrzydła w ruch
Na koniec dwa podloty na nogach
Obserwacje z forum dotyczące tych samych wydarzeń, które obserwowałam na żywo.
http://www.bociany.edu.pl...der=asc&start=0
http://www.bociany.edu.pl...er=asc&start=15
Mała różnica, którą można było zaobserwować tylko pod gniazdem: Bocian w gnieździe klekotał i odstraszał swojego partnera. Nie poznał go |
_________________ Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski) |
| Ostatnio zmieniony przez myewa Czw 22 Lip, 10 21:49, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Halka
Halka 
Dołączyła: 17 Maj 2009 Posty: 1334 Skąd: wrocław

|
|
Wysłany: Sro 14 Lip, 10 12:33
|
|
|
Myewo,dzięki za relację...trochę Ci...zazdroszczę... |
_________________ "...a Ty czcij co żyje radośnie, a Ty szanuj, to, co umiera..."
/Jacek Kaczmarski/ |
|
|
|
 |
myewa

Dołączyła: 19 Kwi 2007 Posty: 8754 Skąd: Łódź
|
|
Wysłany: Czw 22 Lip, 10 21:50
|
|
|
18 lipca 2010
| Cytat: | O godz. 15 byłam pod gniazdem. Padało więc trudno było robić zdjęcia.
Parę minut później przyleciał jeden z rodziców, podał jedzenie i odleciał na komin świątyni.
O godz. 16 (jak odjeżdżałam) jeszcze tam był. Czyścił pióra. |
Bocian na kominie.
Jest to zapewne stałe miejsce przebywania dorosłych bocianów.
Siadały tam też w zeszłym roku. |
_________________ Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski) |
|
|
|
 |
myewa

Dołączyła: 19 Kwi 2007 Posty: 8754 Skąd: Łódź
|
|
Wysłany: Czw 22 Lip, 10 22:51
|
|
|
20 lipca 2010
Obserwacje 10.00 - 11.00
Bocianki grzecznie zajmowały się sobą w gnieździe.
Jeden z rodziców siedział na świątyni.
Klekotał na coś, a po kilku minutach dołączył drugi i razem klekotali.
Nad nimi krążył obcy bocian. Udało mi się złapać go w locie
Bocianki nieświadome siedziały w gnieździe i robiły śmieszne pozy.
Niestety były dość brudne po ostatnich deszczach (w poniedziałek 19.07).
Dorosłe bociany odstraszyły intruza i jeden szybko odleciał. Tu szykuje się do odlotu.
Bociany wybrały sobie za punkt obserwacyjny element architektoniczny świątyni.
Drugi po chwili czuwania również odleciał, przelatując nad gniazdem.
Młode nie zareagowały na przelot rodzica.
Z zapałem zaczęły próby skrzydeł. Najpierw machał Ustronek:
(Przepraszam, ale trzy pierwsze zdjęcia nie są udane. Jednak pokazują jak bardzo sprawne są skrzydła młodego.)
Ustronek się zmęczył i do akcji ruszyła Wisełka:
To co obserwowałam pod gniazdem jest kontynuacją wydarzeń opisanych przez Sławę (post 9:53).
http://www.bociany.edu.pl...er=asc&start=15 |
_________________ Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski) |
|
|
|
 |
myewa

Dołączyła: 19 Kwi 2007 Posty: 8754 Skąd: Łódź
|
|
Wysłany: Czw 22 Lip, 10 23:32
|
|
|
21 lipca 2010
Obserwacje 17:50 - 19:00
Bocianki ponownie robiły śmieszne pozy.
Były też małe ćwiczenia.
Upał panował "straszny", bociankom brakowało wody, więc siki były nieudane, bardzo skąpe.
 |
_________________ Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski) |
|
|
|
 |
myewa

Dołączyła: 19 Kwi 2007 Posty: 8754 Skąd: Łódź
|
|
Wysłany: Pią 23 Lip, 10 09:35
|
|
|
21 lipca 2010 - ciąg dalszy
18:18 - Najpierw pojawił się cień brzelatującego bociana ... i ... w gnieździe wylądował jeden z rodziców.
zdjęcia seryjne
Przystąpił do karmienia, które trwało 5 min. Bocianki co chwilę trzepały skrzydłami, co oznacza, że chwytały kąski.
Bocianiętom wciąż było mało i chwytały bociana za dziób.
Koniec, po 5 min wysiłku i waki z bociętami.
Imponujący odlot z gniazda
zdjęcia seryjne
cdn |
_________________ Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski) |
|
|
|
 |
myewa

Dołączyła: 19 Kwi 2007 Posty: 8754 Skąd: Łódź
|
|
Wysłany: Pią 23 Lip, 10 18:13
|
|
|
21 lipca 2010 - ciąg dalszy
Po odlocie rodzica bocianki, jak zwykle, zaskoczone.
Jeden znalazł dobre zajęcie - ćwiczył skrzydła
W drugą stronę
Jeszcze jeden zwrot.
Na koniec bocianki zamyśliły się
 |
_________________ Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski) |
|
|
|
 |
myewa

Dołączyła: 19 Kwi 2007 Posty: 8754 Skąd: Łódź
|
|
Wysłany: Pią 23 Lip, 10 18:36
|
|
|
22 lipca 2010, godz. 7:15
Bocianki naśladowały rodziców. Jeden się wylegiwał, a drugi go pilnował na stojąco
Oczywiście, ten, który stał koniecznie musiał się picować
Do zobaczenia ustrońskie bociany za rok
Postaram się jeszcze opracować filmy i zrobić album Picasa. |
_________________ Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski) |
| Ostatnio zmieniony przez myewa Pią 23 Lip, 10 18:58, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Sława

Dołączyła: 26 Kwi 2007 Posty: 9347 Skąd: Jastrzębie Zdrój
|
|
Wysłany: Pią 23 Lip, 10 18:44
|
|
|
Piękna relacja Myewo zawsze widzimy bocianki z drugiej strony, ale tu fotki są nieporównywalne. Wspaniale spędziłaś urlop, mogłaś odwiedzać bocianki kiedy tylko miałaś ochotę. Dzięki za podzielenie się z nami swoimi wrażeniami |
|
|
|
 |
 |
|
|