BOCIANY INTEGRUJĄ


Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Monika
Nie 09 Gru, 18 12:44
Bociany z woj. łódzkiego 2011
Autor Wiadomość
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39368
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie 01 Maj, 11 22:26    Bociany z woj. łódzkiego 2011

30 kwietnia
W tym roku jako pierwsze odwiedziłam gniazdo w Wandalinie, gmina Brójce.
Dopiero w zeszłym roku doszło do udanego lęgu. Wcześniej po wypadku w 2003, gniazdo było tylko odwiedzane przez bociany.

Para przyleciała w połowie kwietnia. Prawdopodobnie mają 2-3 jajka.

Jeden bocian wysiadywał. Po godzinie zaczął wypatrywać drugiego.



Oczywiście go wypatrzył. Drugi bocian żerował na łące 500 m od gniazda.
Pozostał tam kolejną godzinę, po czym ruszył powoli do domu na pieszo ;-)
Doszedł do kopy wysuszonego obornika, jakieś 50 m od gniazda.
Zabrał trochę i zaczął okrążenia wokół gniazda.
Zanim wylądował zgubił ściółkę.



Chyba ta para miała już 3 jajka, gdyż mało były sobą zainteresowane ;-)



Wypróbowałam nowy obiektyw, zdjęcia w dużych rozmiarach.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39368
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 30 Maj, 11 22:05    

Dzisiaj przed wieczorem odwiedziłam 3 gniazda.

Bronisin Dworski, gmina Rzgów

Bociany i ich lęg mają się dobrze. Niestety kilka dni temu była burza z gradobiciem.
Następnego dnia bociany wyrzuciły martwe pisklę.
W zeszłym doku z powodu opadów ciągłych bociany straciły pisklęta.

Gniazdo od strony zachodniej i wschodniej.



Wandalin, gmina Brójce

Jeden bocian siedział w gnieździe. Na pewno mają już pisklęta.

Brójce

Niestety tutaj złe wiadomości.
Jeden bocian zginął podczas wysiadywania jaj.
Drugi opiekował się jajkami przez tydzień i tylko na chwilę wylatywał na łąkę, którą ma pod gniazdem.
Co kilka dni pokazuje się w gnieździe.
Strata jednego z partnerów podczas lęgu, to najgorsza tragedia jaka może spotkać bociany.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39368
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob 25 Cze, 11 23:30    

25.06 - bociany z Chocianowic.

W Łodzi przy ul. Chocianowickiej 66 znajduje się jedyne gniazdo w granicach miasta.
W tym roku bociany wychowują dwójkę młodych :lol:



Tuż pod gniazdem wybudowano przez nieużytki i pola uprawne nową drogę, która na razie kończy się w polu.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39368
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie 26 Cze, 11 21:33    

Dzisiaj miałam bliskie spotkanie z bocianem i to w miejscu, w którym go się nie spodziewałam.
Moja działka jest na Stokach, blisko Mileszek, tam gdzie są kopalnie odkrywkowe żwiru.
Bocian żerował na świeżo skoszonej łące, ok 300 m od mojej działki.
Niestety spłoszył się i poleciał w stronę miasta.

Miałam przy sobie tylko telefon komórkowy, dlatego zdjęcia są złej jakości.


Najbliższe gniazdo jest w Bedoniu Wieś, w prostej linii jakieś 4 km, w przeciwnym kierunku niż poleciał bocian.

W tym samym miejscu bocian był widziany w kwietniu 2008 lub 2009 r.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39368
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro 29 Cze, 11 21:28    

28.06.2011 - Bociany z Bronisina Dworskiego, gmina Rzgów.

Album zdjęć -> http://www.fotosik.pl/u/pm137/album/894235

Jeden bocian na dachu stodoły, a drugi na gnieździe z młodymi.
Leżały w gnieździe, nie było ich widać, a bocian stał nad nimi.
Jak się okazało, to ten ze stodoły był obcym. Został przegoniony przez bociana powracającego z łąki.
Krąży po okolicy trzeci bocian od przylotu w kwietniu.
Dwa gospodarstwa dalej wykonano nawet dla niego platformę na drzewie.
Dziwne, gdyż bocianowi przebywającemu w gnieździe ten obcy nie przeszkadzał.
Klekoty z powodu odstraszania intruza i powitania trwały dość długo.
Następnie odbyło się karmienie i pokazały się 3 młode bocianki.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39368
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 08 Lip, 11 18:41    

Rozpoczęłam liczenie bocianów w sezonie 2011 w gminach Rzgów, Tuszyn, Brójce, Andrespol i część Czarnocina pod Łodzią.
______________________________________________

8 lipca - 5 wsi.

Bedoń Wieś, ul. Słowiańska 97, gmina Andrespol
Gniazdo na topoli - 4 młode bocianki.


Na pierwszym zdjęciu można dojrzeć z tyłu głowę czwartego bocianka.

Przyleciał jeden z rodziców i rozpoczęło się karmienie.


Połykały wiele razy, aż się całe trzęsły, ale było im mało, więc bocian zaserwował dokładkę.


Skończył i zostawił dziatwę samą.


Bocianki się położyły a na straży został dumny starszak ;-)


Gniazdo z dalszej perspektywy.

__________________________________________________________

Wygoda nr 17, gmina Brójce
Gniazdo na betonowym słupie - 2 młode

Zastałam razem z bociankami jednego z rodziców bardzo zapracowanego umacnianiem gniazda.


___________________________________________________________

Kurowice, ul. Rządowa 85, gmina Brójce
Gniazdo na murowanym kominie nieczynnej szklarni.
W tym roku o gniazdo toczyły boje 2 pary, żadnej nie udało się wygrać.
____________________________________________________________

Karpin nr 41, gmina Brójce
Gniazdo na ściętej topoli, 2 młode.



Do gniazda przyleciał kompletnie przemoczony bocian.

Młode nie wołały o jedzenie, dalej grzecznie leżały.

Po chwili wychyliły głowy, a jeden wstał i poszedł na porządny sik :mrgreen:


Bocianki prezentowały się na siedząco i przemieszczały w gnieździe.


Jeden nawet przeciągał skrzydełka, ale dość leniwie.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
mglisko 

Dołączyła: 23 Mar 2011
Posty: 2376
Skąd: podkarpacie
Wysłany: Pią 08 Lip, 11 19:16    

Myewa, iście bociania podróż :-)
_________________
Bywa, że trzeba bardziej wierzyć sercu, niż oczom.
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39368
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob 09 Lip, 11 08:00    

To gniazdo odwiedziłam jako pierwsze, ale jako ostatnie opisuję ponieważ jest to długa historia.

Bukowiec, ul. Dolna 95, gmina Brójce
Gniazdo na słupie elektroenergetycznym bez platformy.
Zastałam 2 młode bocianki razem z dorosłym bocianem.



Przyleciał drugi bocian, dorosłe wymieniły się i odbyło się karmienie.


Karmiciel odleciał.


Zauważyłam, że jeden z bocianków był cały czas w tej samej pozycji leżącej.
Nie podniósł się nawet do karmienia, ale widać było jak jadł z apetytem.
Drugi bocianek swobodnie przemieszczał się w gnieździe, podnosił kuper i trzepał skrzydłami podczas karmienia.
Podczas tak krótkiej obserwacji nie mogłam stwierdzić, że może dziać się coś złego.

Po odlocie bociana bocianki zaczęły nagle trzepotać skrzydłami.
To co zobaczyłam, tak mnie przeraziło, że nie mogłam zrobić zdjęć.
Ten bocianek, który do tej pory leżał, rozpaczliwie próbował się podnieść i nie mógł.

Wszyscy obserwatorzy bocianów wiedzą co to znaczy - zaplątanie w sznurek.
Sznurek znajdował się również na brzegu gniazda. Bociany wcześniej wyrzucili jedno z piskląt, które nie spadło pod gniazdo lecz zawisło na tym sznurku. Jego ciałko zmumifikowało się.
Zdjęcie jest drastyczne wiec podaję link dla odważnych.
http://images45.fotosik.p...b33a3902med.jpg

Zorganizowanie akcji ratunkowej wymagało trochę wysiłku, ale spotkałam bardzo życzliwych ludzi.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
Maraska 
Maraska


Dołączyła: 19 Cze 2011
Posty: 440
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: Sob 09 Lip, 11 10:07    

Myewo napisz parę słów o tej akcji ratunkowej. Kto udzielił tej pomocy? Domyślam się, że bocianka uratowano, ale potwierdź to, abym miała 100% pewność. JESTEŚ WIELKA! Należy Ci się prezent :-)

_________________
Nie ma nic złego, co by na dobre nie wyszło
 
 
mglisko 

Dołączyła: 23 Mar 2011
Posty: 2376
Skąd: podkarpacie
Wysłany: Sob 09 Lip, 11 20:34    

Nawet nie próbuję sobie wyobrazić Myewa, co czułaś w tamtym momencie... Brawo za refleks w działaniu i za Twoje, wspaniałe bocianie serce :mrgreen:
_________________
Bywa, że trzeba bardziej wierzyć sercu, niż oczom.
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39368
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob 09 Lip, 11 20:53    

Najpierw przyszło mi do głowy szukać pomocy w Ochotniczej Straży Pożarnej w Bukowcu.
Strażaków nie było, ale życzliwa pani podała mi adres jednego z nich.
Pan strażak nie mógł rozpocząć akcji bez oficjalnego zgłoszenia.
Zadzwoniłam pod 998. Odezwał się odział w Koluszkach.
Pan zdziwił się takim rodzajem zgłoszenia, ale przyjął je, miał się skontaktować z inżynierem miasta i do mnie oddzwonić.
Informację zwrotną otrzymałam po niespełna pół godzinie.
Akcja została zaakceptowana i przekazana oddziałowi energetycznemu w Andrespolu.
Było to spowodowane lokalizacją gniazda - na słupie elektroenergetycznym.
Ekipa energetyków zjawiła się w ciągu kilku minut. Wysłuchali mojej relacji, obejrzeli gniazdo i podjęli decyzję o akcji ratunkowej.
Wyszły też 2 sąsiadki bardzo zmartwione losem bocianka.
Czekaliśmy na podnośnik. Niestety okazało się, że będzie dopiero za półtorej godziny, ok 13-tej.
Pojechałam w tym czasie załatwić ważną sprawę, przyjechałam o wyznaczonej godzinie, ale było już po akcji.
Nie ważne, że mnie nie było, najważniejsze, że się udało.
Słowa pana energetyka: "Miała pani rację, bocianek był zaplątany w sznurek.
Musiał się zaplątać jak był mały, bo sznurek wcisną mu się w skórę... Jak on musiał cierpieć...
Noga była trochę spuchnięta ale ciepła."

To był ten sznurek:


Panie z sąsiedztwa obiecały obserwować gniazdo. W razie czego zorganizujemy bociankowi pomoc.

Dorosły bocian zjawił się w gnieździe bardzo szybko, gdyż w pobliżu gniazda pojawił się obcy bocian. Wpadł do gniazda i klekotał.


Bocianiątka z powodu szoku po akcji ratunkowej i z powodu klekotów rodzica nie pokazywały się.

Panom energetykom z Andrespola - bardzo, ale to bardzo dziękuję.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39368
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob 09 Lip, 11 21:14    

Piotrek94b, 17.05 w temacie: DZIENNIK CZANTORKI I BESKIDKA (tom 4), napisał:
Cytat:
Chciałem Wam tylko pokazać skutki zaplątania się bociana w sznurek. W tym przypadku był to młody bocian uwięziony na gnieździe. Podczas akcji obrączkowania młodego bociana znaleźliśmy tak mocno oplatanego sznurkiem, że nie mógł już się ruszać. Sznurek zaczął się wrzynać w kończynę. Dzień lub dwa i wdałaby się martwica. Po odcięciu sznura, bocian nie mógł na nodze stawać. Z informacji uzyskanych później, dowiedziałem się że jesienią opuścił gniazdo.


Mam nadzieję, że bocianek z Bukowca wydobrzeje.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
Maraska 
Maraska


Dołączyła: 19 Cze 2011
Posty: 440
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: Nie 10 Lip, 11 09:01    

Dziękuję Myewo i za dokładną informację i za Twoją pomoc. Właściwy człowiek na właściwym miejscu-tak można w lapidarny sposób określić ten przypadek. Ja też wierzę, że bocianek wyjdzie na prostą :-)
_________________
Nie ma nic złego, co by na dobre nie wyszło
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39368
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie 10 Lip, 11 21:28    

10.07 - Kolejny etap liczenia bocianów - część zachodnia gminy Rzgów i jedna wieś z gminy Tuszyn.
___________________________________________

Czyżeminek nr 10, gmina Rzgów
Gniazdo na murowanym kominie, 5 młodych bocianów.



Cała piątka :-D


Karmienie i odlot rodzica.


Czyżeminek nr 31, gmina Rzgów
Gniazdo na topoli, 3 młode.
Lęg w tym gnieździe wyjątkowo cieszy, gdyż bociany nie gniazdowały tu od wielu lat, gniazdo pozostawało puste.



Jeden z młodych bawił się częścią ściółki i machał skrzydłami.

Drugi wypiął kuper, a trzeci na luzie ;-)


Czyżeminek nr 39, gmina Rzgów
Gniazdo u sołtysa na drzewie, nie zajęte.

Prawda nr 7, gmina Rzgów
Gniazdo na wiązie, od tego roku wyschnięte, 2 młode - późny lęg .
Jeden bocian przyleciał dość wcześnie i długo czekał na swoją drugą połowę.



Guzew nr 45, gmina Rzgów
Gniazdo na topoli z platformą, 3 młode.

Bociany w tym roku wybudowały nowe gniazdo opierając je o starą część i o konary topoli.


Bocianki spały i nie chciały się pokazać, ale do karmienia wstały szybko ;-)


Jeden z młodych wypiął tłusty kuper i wypełnione po posiłku wole oraz wykonał porządny sik :mrgreen:


Dziatwa jeszcze coś dojadała, a rodzic szykował się do odlotu.


Inny bocianek też pokazał się na stojąco, nieźle wypasiony :mrgreen:


Rydzynki, ul. Słowicza 5, gmina Tuszyn
Gniazdo na lipie - opuszczone.

Na koniec bonus. Wyjeżdżając z Prawdy w kierunku Guzewa spotkałam żerującego bociana :lol:
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
mglisko 

Dołączyła: 23 Mar 2011
Posty: 2376
Skąd: podkarpacie
Wysłany: Pon 11 Lip, 11 08:49    

myewa napisał/a:
Na koniec bonus


Za taką pracę, słuszna nagroda :-D
_________________
Bywa, że trzeba bardziej wierzyć sercu, niż oczom.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Forum jest integralną częścią projektu "Bociany Integrują".

Administratorzy nie ponoszą odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników.