BOCIANY INTEGRUJĄ


Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Monika
Nie 09 Gru, 18 12:44
Bociany z woj. łódzkiego 2010
Autor Wiadomość
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39369
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 05 Lip, 10 23:00    Bociany z woj. łódzkiego 2010

Tegoroczne liczenie (trzecie) bocianów w podłódzkich wsiach rejonu południowego i południowo - wschodniego rozpoczęłam 5 lipca.

Są to tereny powiatu łódzkiego wschodniego.
Odwiedziłam gniazda w gminie Andrespol (1), części gminy Brójce (2) i części gminy Rzgów (4).
W siedmiu gniazdach naliczyłam 16 młodych. Na tak fatalne warunki pogodowe jak w tym roku, to doskonały wynik.
Kolejność odwiedzanych gniazd była podyktowana połączeniami drogowymi między wsiami.
Na końcu odwiedziłam moje ulubione gniazda w Tadzinie i Bronisinie Dworskim.
Telację rozpoczynam od zakończenia dzisiejszego dnia, a to dlatego, iż spotkałam się z niebywałą sytuacją.

Huta Wiskidzka, Tadzin 14

Gniazdo znajduje się na topoli. Do tej pory przycięciem gałęzi zajmował się gospodarz.
W tym roku udało mi się nakłonić urząd gminy Rzgów do podjęcia zabiegów pielęgnacyjnych przy gnieździe.
Przyjechał podnośnik i robotnicy wycieli gałęzie, które już w zeszłym sezonie zasłaniały gniazdo.

W czerwcu wydawało się gospodarzom, że wychylają się 2 pisklęta.
W niedzielę 13 czerwca miała tu miejsce tragedia.
Bocianica podczas obrony gniazda przed parą obcych bocianów uległa wypadkowi.
Została znaleziona pod gniazdem ledwie żywa :-(
Gospodarze postarali się o pomoc weterynaryjną. Lekarz przyjechał na posesję, ale mógł biedaczkę tylko uśpić :cry:
Miała bardzo stłuczone skrzydło, rany na szyi, nie ruszała się.
Jeżeli były dwa pisklęta, to nie wiadomo co się stało z jednym.
Po ataku pokazał się tylko jeden.

15 czerwca byłam pod gniazdem i zastałam jednego bociana siedzącego na sąsiednim dachu.
Odstraszał innego osobnika krążącego wokół.



Bocianek ćwiczył skrzydełka, wyglądał wtedy na jakieś 5 tygodni.



Bociani tata dobrze się nim zajmował.

Dzisiaj czekała mnie w gnieździe ogromna niespodzianka :shock:
Podjeżdżając pod gniazdo byłam świadkiem lądowania w gnieździe dwóch bocianów i klekotów.
Odstraszały innego krążącego bociana parę minut.
Między nimi widzałam przez chwilę młodego bocianka.



Po niepokojach pokazał się młodzieniec :-D Piękny bocianek. Miałam okazję podziwiać rodzinkę przez lornetkę.



Jakieś czary - mary :shock: Przecież bocian był samotnym tatą :?:

Rozmowa z gospodarzem potwierdziła moje przypuszczenia.
Bocian znalazł sobie nową żonę, a ona zaakceptowała dobrze już wyrośniętego młodego bocianka.
Stało się to w piątek 2 lipca, czyli 3 dni temu.
Na początku bocian klekotał na samicę, potem pozwolił jej przebywać w gnieździe, ale jeszcze ją dziobał. Nie dała się wygonić i ją zaakceptował - kolejna zalotnica ;-)
Gospodarze nie zauważyli kopulacji bocianów, ani tego, czy nowa żona przynosi jedzenie młodemu.
Jednak nic złego mu nie zrobiła.
Piękne zakończenie tragicznej historii :-D
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39369
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 06 Lip, 10 07:08    

Gmina Andrespol, Bedoń Wieś, ul. Słowiańska 97

Po dwóch nieudanych latach nareszcie sukces lęgowy - 4 młode :-D
Nie udało mi się sfotografować wszystkich, mimo, że wdrapałam się po stromej drabinie na dach budynku gospodarczego :roll:

Gniazdo na topoli, w całej okazałości, z żerowiskiem w tle.


3 kuperki młodych bocianków.


Jeden pilnie ćwiczył skrzydełka.


Imponujące siki :mrgreen:


Gmina Brójce, Bukowiec, ul. Dolna 95

Gniazdo na słupie. W tym roku nie udało się załatwić bocianom platformy.
Zostało jedno młode. W maju bociany wyrzuciły z gniazda martwe pisklę :-(

Jedynak jeszcze pod opieką jednego z rodziców.


Gmina Brójce, Wygoda 17

Gniazdo na wolno stojącym słupie.
4 młode :-D



Długi sik :mrgreen:


Gmina Rzgów, Kalinko 28a

Gniazdo na topoli. Po zeszłoroczej tragedii (gniazdo spadło) bociany szczęśliwie wychowują młode.
W zeszłym roku sąsiedzi powiadomili urząd gminy.
Za pomocą podnośnika wykonano nową konstrukcję gniazda na sąsiednim drzewie.

W tym roku były tutaj walki.
Bociany miały już jajka, gdy pojawiła się, albo spóźniona samica, albo spóźniona para.
Jajka zostały wyrzucone i rozpoczął się nowy lęg, spóźniony.

W gnieździe pod opieką jednego z rodziców zastałam 3 młode (ok V tygodni) :-D
Odbywało się karmienie.


Gmina Rzgów, Kalino 5

Nowe gniazdo :-D
Na tej działce było gniazdo wiele lat temu, ale na skutek wyjątkowo niezgodnych sąsiadów bociany wyniosły się.
Pani Helena, 92 letnia właścicielka, poprosił syna, a ten nie szczędząc środków (zamówienie podnośnika) przyciął odpowiednio topolę i zamontował platformę.
Bociany zaakceptowały nowy lokal, osiedliły się prawdopodobnie po walkach o gniazdo w kalinku.
Z jednego gniazda jest widok na drugie, przez pola.



Bociany mają 3 młode :-D (trochę młodsze od bocianiątek z Kalinka).
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
Arcadio 


Dołączył: 26 Mar 2007
Posty: 219
Skąd: Tarifa - Hiszpania
Wysłany: Wto 06 Lip, 10 11:31    

:), super praca i wielkie zaangażowanie w bociania sprawe, wielkie dzieki
gorace pozdrowionka
_________________
"od wrogów chroń mnie, przyjaciół wybiorę sobie sam"

fotogaleria: http://www.birdwatching.p...iotrackingspain

mój blog: http://mojeptaszenie.blogspot.com/

FB: http://www.facebook.com/groups/115742825114129/
Ostatnio zmieniony przez Arcadio Wto 06 Lip, 10 18:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Ann 


Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 11206
Skąd: Niemcy (Hessen)
Wysłany: Wto 06 Lip, 10 11:48    

Myewa swietna relacja ,czekamy na nastepne :-D
_________________
KOCHAJCIE ZWIERZĘTA
 
 
gersenda 
gersenda


Dołączyła: 13 Cze 2009
Posty: 776
Skąd: Sucha Beskidzka
Wysłany: Wto 06 Lip, 10 20:08    

Cieszę się, że mimo tego fatalnego roku, nie jest aż tak źle. Zwłaszcza pocieszająca i niezwykła jest historia z Tadzina. Oby dalej wszystko poszło dobrze. :-D
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39369
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro 07 Lip, 10 07:14    

Dziękuję wszystkim za ciepłe słowa.
_____________________________

Wycieczkę 5.07 zakończyłam w moim ulubionym gnieździe w Bronisinie.

Gmina Rzgów, Bronisin Dworski 38

Informacje o gnieździe i bocianach w bieżącym sezonie http://www.bociany.edu.pl...p?p=68871#68871

Nie zastałam bocianów w gnieździe mimo późnej pory.
Spotkanie z gospodarzami posesji ułynęło na rozmowach o bocianach i oglądaniu zdjęć.
Następnie wszyscy wyszliśmy na podwórko. W gnieździe był już jeden bocian.
Śmiesznie wyciągał szyję w kierunku pól, jakby wypatrywał partnera/ki.
Wypatrzył ;-) Po chwili wylądował drugi bociek i były klekoty na powitanie.
Zdjęć nie mogłam robić gdyż było już ciemno.

Mogę się jednak pochwalić zdjęciem bocianów z Bronisina żerujących na polu (15.06)

_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39369
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro 07 Lip, 10 08:51    

Pozostałe gniazda odwiedziłam 6 lipca.

Gmina Rzgów, Guzew 42

Gniazdo na topoli. 2 młode bocianki :-D



Całe drzewo z gniazdem, wcale się nie przechyla, źle zrobiłam zdjęcie :oops:
W zeszłym roku urząd gminy zainteresował się gniazdem, nie bez ponaglenia, przycięto gałęzie.



Gmina Rzgów, Prawda 7

Gniazdo na wiązie. 3 młode bocianki :-D


Rozleniwione, nie chciały mi pozować :-/

2 małe pisklęta zostały wyrzucone z gniazda.

Gmina Rzgów, Czyżeminek 10

Gniazdo na wysokim kominie.
Nie mam dobrych wiadomości. Bociany sraciły pisklęta w czasie ulewnych deszczy w połowie maja :cry:

Zastałam je w gnieździe.



Właściciel posesji, starszy pan, jest wytrwałym obserwatorem. Dużo wie o tych ptakach, właśnie z obserwacji.
Bociany przyleciały w tym roku: pierwszy 28.04, drugi 1.04


Gmina Rzgów, Czyżeminek 39

Gniazdo jest u sołtysa, stare na spruchniałej wierzbie (chyba), ale jest też nowe.
Bociany pokazują się okresowo.
Gospodarze pragną aby bociany powróciły do gospodarstwa i czynią ku temu starania.
Przycięli czubek brzozy za stodołą, ale lokum nie odpowiadało bocianom.
Podpowiedziałam, jak przyciąć gałęzie i zamontować platformę.
Może w przyszłym roku się uda.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39369
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro 07 Lip, 10 21:26    

Gmina Tuszyn, Modlica 144

Gniazdo na słupie elektroenergetycznym, z platformą zamontowaną w 2009.


3 młode bocianki, prawie zdolne do lotu :-D

Przyleciał bocian z jedzeniem.


Rzucił pokarm i szybko odleciał.


Najedzone bocianki nabrały wigoru do ćwiczeń (dwa starsze, młodszy leżał) :-D


Gmina Tuszyn, Modlica 216

Gniazdo na słupie elektroenergetycznym, z platformą zamontowaną w 2009.
Jest nowe, założone przez bociany na transformatorze w 2008, przeniesione przez energetyków w 2009.


W tym roku wzruszył mnie widok. Bociany wychowują 2 pisklęta :-D
Są jeszcze bardzo młode (młodsze od naszych Ustroniaczków).
W zeszłym roku bociany również późno zaczęły lęg, ale na ich nieszczęście właśnie w czerwcu były ciągłe deszcze. Prawdopodobnie 3 pisklęta zginęły z zimna.

Obserwowałam bociana pilnującego pisklęta. Nagle odleciał i usiadł na sąsiednim dachu.


Okazało się, że zrobił w gnieździe miejsce partnerowi.
Drugi bocian wrócił z żerowiska i nakarmił pisklęta.


Jeden bocianek stanął na nóżkach i pokazał się z boku ...


... i pomachał skrzydełkami :lol:


Gmina Tuszyn, Dylew, ul. Włościańska 56

W zeszłym roku gospodarze (na własny koszt) wkopali słup z platformą na miejsce starego gniazda, które mieściło się na drzewie.
W zeszłym roku bociany nie zdążyły z lęgiem, a w tym roku tylko odwiedzają gniazdo.

Gmina Tuszyn, Rydzynki, ul Słowicza 5

Gniazdo na czubku lipy, w zeszłym roku porządnie przycięte przez urząd gminy.
W tym roku gałęzie już częściowo zasłoniły gniado.
W zeszłym roku bociany nie przystąpiły do lęgu, bocianica doznała kontuzji nogi.
W tym roku pokazał się pierwszy bocian i odleciał, potem widziano też kulejącego bociana.
Może była to kontuzjowana w zeszłym roku bocianica.

Gmina Tuszyn, Szczukwin, ul. Gliniana 24

Gniazdo na słupie elektroenergetycznym z platformą.
Kolejne 3 lata w tym gnieździe to tragedie.
W tym roku w gnieździe wyrosły chwasty, bociany tylko od czasu do czasu pokazują się w nim.

Gmina Tuszyn, Jutroszew 75

Gniazdo na dębie. W zeszłym roku porządnie przycięte przez urząd gminy.
W tym roku wszystkie pisklęta zginęły z powodu ulewnych deszczy w połowie maja :cry:
Jeden z gospodarzy mieszkający w sąsiedztwie gniazda zauważył wyrzucenie jednego martwego pisklaka (miał około tygodnia) :-(
Od początku istnienia tego gniazda bociany wyprowadzały udane lęgi, ten rok był dla nich fatalny.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39369
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw 08 Lip, 10 09:15    

Gmina Brójce, Kotliny 34

Gniazdo na słupie elektroenergetycznym, bez platformy.
Zima była długa, do końca marca, i może dlatego energetycy nie zdążyli z założeniem platformy.
2 młode bocianki :-D


Niestety nie chciały się zaprezentować.

Gmina Brójce, Karpin 40

Gniazdo na ściętej topoli. Nowe, pierwszy lęg w zeszłym roku.
2 młode bocianki :-D



Przepraszam, ale było słabe światło i zdjęcia nie udały się. Następne również.

Gmina Brójce, Kurowice, ul. Rządowa 85

Jeszcze w zeszłym roku gniazdo było na drzewie.
W tym roku drzewo przewróciło się i gospodarze na własny koszt wkopali betonowy słup z platformą. Niestety konstrukcja okazała się niestabilna i bociany nie zaakceptowały nowego miejsca.
Jednak nie odleciały, siadały na kominie nieczynnej szklarni.
Gospodarz więc założył na nim platformę, która spodobała się bocianom.



Bociany wychowują 2 młode :-D
Według mnie mają ok 4-5 tygodni.



Obserwowałam przelot drugiego bociana se ściółką, ale nie usiadł na gnieździe. Może ze względu na moją obecność.

Gmina Brójce, Brójce 17

Nie znałam tego gniazda. Zauważyłam przelatujacego przez szosę bociana z patykami w dziobie i zatrzymałam się w tym miejscu, gdzie zniżył lot. Podchodzę do bramy, a tu gniazdo i karmienie młodych.

Gniazdo na ściętej topoli.
Kilka lat temu (prawdopodobnie 4 lata) gospodarze rozpoczęli ścinanie drzewa.
Pozostawili pień, a bociany wybrały sobie to miejsce na gniazdo.

Obecnie wychowują 3 młode bocianki :-D
W 2009 były 2 młode.
W 2010, prawdopodobnie 1 młode.

Zrobiłam tylko jedno zdjęcie przez bramę.


Nie zastałam gospodarzy posesji, na której jest gniazdo. Informacje uzyskałam od sąsiadów.

Gmina Brójce, Wandalin 15

O historii tego gniazda pisałam w 2008
Cytat:
Zostało tylko miejsce na gniazdo. Bociany gniazdowały tu od 1987 r. Zawsze przylatywały w pierwszych dniach kwietnia. Ich częsty wynik to 4 bocianki, a dwa razy miały ich 5. Gospodarze specjalnie przygotowali topolę na gniazdo, ścinając jeden konar.
4 lata temu miała miejsce tragedia. W nocy przewróciło się gniazdo z 4 bociankami podlotkami (zaczęły skrzydełkować). Wszystkie zginęły na miejscu. Dla opiekujących się gniazdem gospodarzy była to wielka strata.
Bociany od tego czasu już tam nie gniazdują. Nie pomogła mała platforma przymocowana do pnia.
Po tej tragedii bociany zapomniały o tym miejscu.

Ku radości gospodarzy (wielcy miłośnicy bocianów) w tym roku bociany powróciły i wychowują pisklęta.
Mają 3 młode bocianki :-D



Przy wieczornym świetle udało mi się zrobić zdjęcia dzięki statywowi.
Następnie z gospodarzami obserwowaliśmy przylot rodzica i karmienie.
Poderwały się 3 bocianięta i wypięły kuperki :lol:

Gmina Brójce, Pałczew 68

Gniazdo na słupie elektroenergetycznym z platformą.
W tym roku (jak w poprzednim) były walki o gniazdo.
Podczas ataków jajka zostały zniszczone i wyrzucone z gniazda.
Nie wiadomo, która para wygrała, ale chyba ta, która już miała jajka.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39369
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw 08 Lip, 10 10:56    

Gmina Czarnocin, Dalków 156

Gniazdo na lipie. W zeszłym roku było ledwie widzoczne za gałęziami.
W tym roku gospodarze przycięli drzewo na własny koszt.

Ciekawa konstrukcja - mały pokoik dla rodziców i taras dla piskląt.
Na szczęście gałęzie zostały obcięte i bociany nie będą dalej nadbudowywać tarasu.

Wychowują się 3 młode bocianki :-D



Gmina Czarnocin, Dalków 134

Gniazdo na wolno stojącym słupie z platformą.


Niepogody przetrwał 1 młody bocianek :-D


Gmina Czarnocin, Zawodzie 16

Gniazdo na słupie elektroenergetycznym z platformą.
W tym roku były tu zacięte walki o gniazdo.
Prawdopodobnie jeden bocian z pierwszej pary zajmującej to gniazdo zginął.

Wychowują się 3 młode bocianki :-D
Trafiłam na karmienie.
Na początku powitanie rodziców w gnieździe.


Odlot jednego bociana ...


... i karmienie młodych.


Gmina Czarnocin, Zamość 48

Gniazdo na słupie elektroenergetycznym z platformą.

Wychowują się 3 młode bocianki :-D


Gmina Czarnocin, Zamość 2

Gniazdo na słupie elektroenergetycznym z platformą. Platforma zamontowana w zeszłym roku.

Wychowują się 3 młode bocianki :-D
Z gniazda wyglądał tylko dorosły bocian pilnujący bocianków.
Przez momen jeden młody podniósł tułów.

___________________________________

To jeszcze nie koniec relacji z moich wycieczek.
Muszę jeszcze raz odwiedzić te gniazda, gdzie były jeszcze dość małe pisklęta.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
Halka 
Halka


Dołączyła: 17 Maj 2009
Posty: 1259
Skąd: wrocław
Wysłany: Czw 08 Lip, 10 14:45    

Myewo :-D
Dopiero dzisiaj obejrzałam i przeczytałam Twoje relacje z wycieczki, szlakiem Bocianich Gniazd. Jestem pod wrażeniem...dzięki :-) . Taka wyprawa, pomimo, że wymaga wiele pracy, jest zapewne, również wielką przyjemnością... a przyjemność i nasze uznanie, niech będą nagrodą, za Twoją pracę...
_________________
"...a Ty czcij co żyje radośnie, a Ty szanuj, to, co umiera..."

/Jacek Kaczmarski/
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39369
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 30 Lip, 10 11:44    

W drodze powrotnej z Ustronia, bratanica wypatrzyła bociany w Tuszynie.
Przyjechałam w to miejsce 27 lipca i znalazłam gniazdo :-D

Tuszyn, ul. Ks. Ściegiennego 14

Gniazdo znajduje się na nieczynnym kominie kotłowni.
Od ulicy ledwie je widać, zasłaniają domy, drzewa i ogrodzenia.



Zastałam jednego bociana leżącego w gnieździe.
Od pani z tej posesji otrzymałam informację (przez domofon):
Gniazdo istnieje od wielu lat. Co roku bociany wyprowadzały udane lęgi.
W tym roku są 2 młode.

Jeden prawdopodobnie odpoczywał w gnieździe, a drugi młody stał na dachu.



W Bazie gniazd http://www.bociany.pl/ nie ma tego gniazda.
Prawdopodobnie powstało po roku 2002.
_____________________________

Postanowiłam tego dnia odwiedzić gniazda, w których były późne lęgi i sprawdzić jak miewają się młode.

Po drodze mijałam gniazdo w Modlicy 144.
3 bocianki już latają, zastałam je na łące. Podchodząc niestety spłoszyłam je i poderwały się do lotu.



Modlica 216

Bocianięta podrosły. Jak podjeżdżałam jeden stał, ale potem oba się położyły. Taki kanapowy dzień.



Kalinko 28 a

Bocian podał jedzenie młodym, a sam czesał się na złamanym konarze.



Bocian odleciał, a bocianięta dokończyły posiłek i zaraz się położyły.
Zdążyłam jeszcze całą trójkę "złapać" na zdjęciu.



Kalino 5

Tutaj też bocianki leżały.


Podniosły się na chwilę, ale na polu gospodarze palili resztki słomy i dym zasłaniał widok.

Tadzin 14

W gnieździe leżał jeden bocian. Wiadomo, dzień kanapowy.



Pogoda bardzo się pogorszyła i skończyłam wycieczkę.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39369
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 02 Sie, 10 07:53    

1 sierpnia 2010 postanowiłam zobaczyć, co u bocianów w Kurowicach, ale przy okazji odwiedziłam inne gniazda.

Bukowiec
Gniazdo puste. Jedynak lata.

Wygoda 17

Bocianki latają ale jeszcze są na wikcie u rodziców :lol:

Zastałam wszystkie 4 młode w gnieździe i jednego z rodziców żerującego na łące.


2 młode mi zwiały. Zobaczyły odlatującego rodzica i poleciały za nim.
2 zostały. Udało mi się uwiecznić spory sik :mrgreen:


Przyleciał drugi z rodziców i rozpoczął karmienie dwójki młodych, które wyglądało jak walka.


W gnieździe trwało karmienie, a nad gniazdem zaczęły krążyć 2 młode.
Jeden z nich zniżył lot, wysunął "podwozie" i zaczął opadać do gniazda. Wyglądało to bardzo śmiesznie :lol:


Wylądował zgrabnie na gnieździe i załapał się jeszcze na karmienie.


Drugi młody nie zdecydował się, szybował bardzo wysoko.

Kurowice, ul. Rządowa 85

Młode bardzo urosły, ale nadal mają krótkie czarne dzioby i czarne nogi.

Tak wygląda gniazdo od strony pól.


A tak od strony szosy do Brójec.


Platforma wykonana we własnym zakresie przez gospodarzy, na miejscu zwalonego drzewa.


Zastałam bocianki podczas karmienia.


Rodzic skończył karmienie i pojawił się drugi w strefie powietrznej nad gniazdem, ale nie wylądował.
Może to był ten sam, przyleciał sprawdzić, czy pani robiąca zdjęcia nie jest zagrożeniem ;-)

Bocianki po karmieniu podniosły się, ale nie chciały stanąć na wyprostowanych nóżkach.


Wandalin 15

Tym razem oglądałam bocianki od strony pól.


Trójka młodych przezentowała się pięknie.
Mają już lekko pomarańczowe dzioby i pomarańczowe nogi. Jeszcze nie latały.


Przyleciał rodzic z jedzeniem. Młode już z daleka go wypatrzyły i skrzeczały.


Karmienie trwało bardzo długo. Albo bocian miał problemy ze zrzutem, albo było kilka zrzutów.
Koniec końców młode dostały tak dużo drobnego pokarmu, że jeszcze długo po jego odlocie dziobały i połykały kąski.
Nie oddalił się jednak, przysiadł na swoim zwyczajowym miejscu wypoczynku, w bezpiecznej odległości od młodych, na dachu.


Jeden z młodych wykonał zgrabny skok w gnieździe, ale na tym ćwiczenia zakończył.


Po chwili na dachu wylądował drugi z rodziców. Nie było klekotów.
Szybko przeniósł się na gniazdo i nakarmił młode.
Tym razem akcja była szybka. Młode połykały łapczywie większe kąski.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39369
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob 28 Sie, 10 20:59    

W piątek 20 sierpnia odwiedziłam bociany z Kurowic.



Lęg był bardzo późny, ale bocianki pięknie wyrosły. Miały pomarańczowe nogi i ładnie wybarwiające się dzioby.
Dowiedziałam się, że jeszcze nie latają.



Obfity "sik" :mrgreen:



Dzisiaj, tj w sobotę 28 sierpnia ponownie pojechałam pod gniazdo.
Bocianki latają, gniazdo puste.



Zastałam jednego bociana na żerowisku. Był zbyt daleko, aby stwierdzić, czy to mlody, czy dorosły.



Przeleciał obok gniazda na żerowiska po drugiej stronie szosy.

_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Forum jest integralną częścią projektu "Bociany Integrują".

Administratorzy nie ponoszą odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników.