BOCIANY INTEGRUJĄ


Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Bociany czarne z woj. łódzkiego - pierwsza wędrówka
Autor Wiadomość
belcia 


Dołączyła: 15 Kwi 2007
Posty: 5293
Skąd: Łódż
Wysłany: Wto 22 Lis, 16 19:11    

22 listopada

Starszy nie zyje! :cry: :cry:

informacja z facebooka :arrow: Skonsultowaliśmy niewielką aktywność STARSZEGO w ostatnich dniach z kolegami z Komitetu Ochrony Orłów, którzy w poprzednich latach zakładali lokalizatory na orliki krzykliwe i mają większe doświadczenie. Niestety, konkluzja jest taka, że STARSZY nie żyje od kilku dni :( a pozorne przemieszczanie się wynika z błędów w namierzaniu się lokalizatora GPS. Ptak leży na polu, gdzie nie ma drzew. Do zadrzewień nad rzeką Deresi, gdzie nocował od kilku tygodni jest 1 km, do Morza Marmara 40 km, do najbliższej tureckiej wioski - Yorguc - 1.1 km. W tamtej okolicy przebywał od 17 października 2016. Nie wiemy dlaczego nie żyje. Mógł zawadzić o jakieś przewody napowietrzne (droga jest w pobliżu) lub mógł zostać postrzelony/zastrzelony. Ale na pewno jest martwy. Czynimy starania, aby ktoś z naszych tureckich kolegów pojechał na miejsce, odnalazł bociana, zidentyfikował przyczynę śmierci (jeśli to będzie możliwe) i odzyskał lokalizator. Lokalizator pracuje jeszcze normalnie, ale z dnia na dzień spada napięcie, a to oznacza, że nie jest ładowany.
STARSZY od wylotu z gniazda przeleciał łącznie 3000 km. Lecąc na południe pokazał nam wszystkim dwa zupełnie nowe szlaki przelotu przez góry. Pierwszy to dolina Popradu oddzielająca Pasmo Radziejowej i Pasmo Jaworzyny w Beskidzie Sądeckim, drugi to Żelazne Wrota - przełomowy odcinek doliny Dunaju, rozdzielający Karpaty i Góry Wschodnioserbskie. Wcześniej sądzono, że bociany czarne z Polski omijają Karpaty od strony wschodniej, tak jak to zrobił MŁODSZY.
Na trasie wędrówki STARSZY nie dogonił MŁODSZEGO, chociaż geograficznie prawie otarli się o siebie. Nocowali w Grecji nad tą samą rzeką Maricą, na pograniczu turecko-greckim, a odległość między miejscami ich nocowania wynosiła zaledwie 7 km. Ale czasowo STARSZY miał 11 dni opóźnienia.
Aktualnie MŁODSZY nadal żeruje w pobliżu Nilu Błękitnego. Codziennie przelatuje kilka-kilkanaście kilometrów w poszukiwaniu pokarmu. Nocuje na skałkach, albo na słupach wysokiego napięcia. Bateria lokalizatora jest w pełni naładowana. #ŁódźHollyWoods



https://www.facebook.com/...e=3&theater[/b]
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39369
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro 30 Lis, 16 17:30    

Wieści z 30.11.2016

STARSZY (158T) - europejska część Turcji - nie żyje! :cry: Zginął 10.11.2016

MŁODSZY (157T) - południe Sudanu, nad Nilem Błękitnym

MŁODSZY nad Nilem Błękitnym przebywa już cały listopad.
Łącznie w listopadzie żerując przeleciał 300 km, co daje średnio 10 km dziennie.
Nad Nil Biały ma 140 km, a nad jezioro Tana 330 km. Ale widocznie podoba mu się nad Nilem Błękitnym i jak na razie tam zimuje. Z pewnością pokarm jest tam łatwo dostępny w rowach nawadniających pola uprawne w pobliżu rzeki i to go trzyma na miejscu.
Nad samą rzekę nasz bocian jednak nie zagląda.
Nie wiemy, czy spędzi tam całą zimę. Jak tylko przemieści się gdzieś dalej, będziemy Państwa informować.

Nie udało nam się uruchomić nikogo w Turcji i lokalizator STARSZEGO ciągle wysyła sygnał z tego samego miejsca, czyli z okolic wioski Yorguc - 230 km od Stambułu. Wszyscy wiemy jak silne są teraz zawirowania polityczne w Turcji. I to może być przyczyną trudności w odzyskaniu nadajnika GPS. Maleją tym samym szanse na ustalenie przyczyny śmierci STARSZEGO :( Z porównania temperatury lokalizatora wynika jednak, że najprawdopodobniej 10 listopada we wczesnych godzinach popołudniowych został zastrzelony :( Lokalizator zaczął się szybko schładzać, leżąc ciągle w tym samym miejscu, pomiędzy godziną 13:00 a 16:00, czyli było to w środku dnia. Przy dobrej widoczności ptaki dobrze widzą linie napowietrzne i STARSZY raczej o nic nie zawadził. Poza tym bocian zakończył lot między stawami rybnymi, na środku pola, bez żadnych drzew i słupów. Tak duży ptak nie ginie w środku dnia bez wyraźnej przyczyny. A stawów rybnych zwykle ktoś pilnuje. STARSZY w ciągu pierwszych dziesięciu dni listopada przeleciał, przemieszczając się pomiędzy stawami, a zadrzewieniami nad rzeką Deresi, 80 km, czyli średnio 8 km dziennie. Wynik podobny do MŁODSZEGO. Możemy zatem przyjąć, że ptak był w pełni sprawny.Gdyby się czymś zatruł poprzedniego dnia, raczej pozostałby na drzewach, gdzie nocował. A do tych drzew miał 1 km. Rozważania na temat przyczyn śmierci STARSZEGO są jednak tylko przypuszczeniami. Ciągle liczymy na to, że ktoś się tam jednak wybierze, obejrzy bociana i odzyska lokalizator.

Tekst i mapka Młodszego w Sudanie - https://www.facebook.com/...?type=3&theater
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39369
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 13 Gru, 16 17:53    

Nadajnik STARSZEGO bociana został odzyskany.

Wczoraj lokalizator nadał sygnał z drogi do Stambułu - UDAŁO SIĘ!
Został podjęty przez "kolegę kolegi" - turystę z Polski, który akurat był w Stambule, ale zadał sobie spory trud, przejechał 200 km i odnalazł lokalizator.
Nie znamy jeszcze szczegółów, ale z krótkiej informacji od znalazcy wiemy, że przy drodze obok pola leżała łuska po naboju śrutowym. Wyjaśnienie z zastrzeleniem naszego bociana staje się jeszcze bardziej prawdopodobne.
Wcześniej próbowaliśmy odzyskać lokalizator przez Uniwersytet w Izmirze, Bird Life International, lokalny związek weterynarzy, a nawet policję, ale te próby nie przyniosły rezultatu.
W każdym razie lokalizator został odnaleziony i z danych, które wysyła wiemy, że nie uległ jeszcze trwałemu uszkodzeniu wskutek rozładowania.

MŁODSZY nadal przebywa nad Nilem Błękitnym. Widocznie w rowach nawadniających pokarmu nie brakuje. Możliwe, że tak będzie wyglądało całe jego zimowanie w Afryce, choć spodziewaliśmy się raczej bardziej "dzikich" miejsc. Ale Afryka się zmienia. Dobrze, że nasz bocian wykazuje plastyczność zachowań i poradził sobie w nowym otoczeniu.

https://www.facebook.com/...?type=3&theater
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
belcia 


Dołączyła: 15 Kwi 2007
Posty: 5293
Skąd: Łódż
Wysłany: Wto 13 Gru, 16 20:32    

Bardzo to przykre :-( Bocian został zastrzelony z dużym prawdopodobieństwem bo był "intruzem" który wyjadał ryby z pobliskich stawów. Brak mi słów :cry:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Forum jest integralną częścią projektu "Bociany Integrują".

Administratorzy nie ponoszą odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników.